W bieżącym numerze „Skarpy Warszawskiej" przypomnimy Państwu historię tego miejsca. Chmielna – o czym pisze Piotr Wierzbicki – nie zawsze cieszyła się dobrą reputacją, rozgrywały się tu nawet sceny rodem z ulic Chicago, na których rządzili gangsterzy, ale przecież warto byłoby utrzymać jej handlowo-usługowy charakter. O zmianach architektonicznych i potrzebie przekształcenia przestrzeni w miejsce przeczytają Państwo w artykule Grzegorza Miki, a Daniel Nalazek przybliży dotychczasowe pomysły na rozwiązania komunikacyjne w tym rejonie.

więcej

LUTOWY numer "Skarpy Warszawskiej"

Mniej aut w centrum

Wciąż nie brakuje w Warszawie miejsc, które wołają o zmiany. Jednym z nich jest plac nieformalnie zwany placem Pięciu Rogów. W obecnym kształcie właściwie nawet trudno stwierdzić, czy to na pewno plac. Nie każdemu też cokolwiek mówi ta nazwa. A jest to fragment centrum, w którym zbiegają się ulice: Krucza, Bracka, Chmielna, Szpitalna i Zgoda. Nie ma tam żadnej sygnalizacji świetlnej, więc przechodnie z duszą na ramieniu przemykają przez przejścia dla pieszych, a kierowcy niecierpliwią się, gdy muszą przepuszczać te potoki ludzi. Bo jak wykazały pomiary przeprowadzone na zlecenie Zarządu Dróg Miejskich, to piesi dominują w tym rejonie: w ciągu godziny ruch kołowy na ulicy Szpitalnej i Zgoda nie przekracza 1400 pojazdów w obu kierunkach, a w tym samym czasie w porze szczytu Chmielną przechodzi 2000 osób, natomiast Kruczą, Szpitalną i Zgoda – 900. Dlatego właśnie zdecydowano, że po rewitalizacji na placu nadrzędną rolę otrzyma ruch pieszy. Nie wiem jak Państwa, ale mnie cieszy perspektywa ograniczenia ruchu samochodowego w ścisłym centrum Warszawy (szkoda, że w najbliższym czasie nie zostanie ukończona obwodnica Śródmieścia). Zwłaszcza że akurat to miejsce powinno być naszą wizytówką – przecież na każdym kroku słychać tam rozmowy w obcych językach, pełno tu turystów krążących między przyzwoicie wyglądającym Nowym Światem a Pałacem Kultury. Przyszły plac Pięciu Rogów będzie stanowił całkiem przyjemny przystanek na ich trasie. Ale przy okazji należałoby zrobić porządek z koszmarnie zaniedbaną Chmielną. Na razie w kilku miejscach straszą okna pozabijane deskami i płytami wiórowymi.

W bieżącym numerze „Skarpy Warszawskiej" przypomnimy Państwu historię tego miejsca. Chmielna – o czym pisze Piotr Wierzbicki – nie zawsze cieszyła się dobrą reputacją, rozgrywały się tu nawet sceny rodem z ulic Chicago, na których rządzili gangsterzy, ale przecież warto byłoby utrzymać jej handlowo-usługowy charakter. O zmianach architektonicznych i potrzebie przekształcenia przestrzeni w miejsce przeczytają Państwo w artykule Grzegorza Miki, a Daniel Nalazek przybliży dotychczasowe pomysły na rozwiązania komunikacyjne w tym rejonie.

Polecam Państwa uwadze również pozostałe artykuły: perypetie stadionu na Agrykoli opisane przez Stefana Szczepłka, wrażenia Sylwii Zientek z wystawy dzieł Meli Muter, skarby odkopane w rejonie pałacu Brühla prezentowane przez Joannę Borowską, sylwetkę przedwojennego skandalisty Boya-Żeleńskiego nakreśloną przez Piotra Łopuszańskiego, historię dwóch bródnowskich kościołów przedstawioną przez Piotra Otrębskiego oraz fragment nowej powieści pt. Symfonia gwiazd autorstwa Joanny Sendłak.

Rafał Bielski

Redaktor Naczelny

2 (119) 2019

TEMAT NUMERU: PLAC PIĘCIU ROGÓW – WRESZCIE DLA PIESZYCH?

14.02.2019 więcej
1 (118) 2019

TEMAT NUMERU: W DAWNYCH KSIĘGARNIACH WARSZAWY

21.01.2019 więcej
12 (117) 2018

TEMAT NUMERU: JÓZEF SIGALIN. TOWARZYSZ ODBUDOWY

13.12.2018 więcej

Agencja Wydawniczo – Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o.

ul. Borowskiego 2 lok. 205

03-475 Warszawa 

 

Skontaktuj się z nami:
Tel. (22) 416-15-81
E-mail: redakcja@skarpawarszawska.pl